Zagadnienie etyki w biznesie jest mało uchwytne, nie poddaje się definicjom, a jej przełożenie na wymierne praktyczne zasady jest jeszcze trudniejsze. Jednocześnie wszyscy z nas przyznają, że chcą współpracować z „etycznymi” kontrahentami… Nasze zasady moralne, a więc i pogląd na etykę są tak różne. Przykładowo: czy przekroczenie prędkości samochodem jest etyczne…? a przechodząc na język biznesu: czy optymalizacja podatkowa, w granicach prawa, choć z wykorzystaniem jego luk, jest etyczna? Dla jednych tak, dla innych nie, a dla jeszcze innych: to zależy.

Nigdy nie mogłem skodyfikować własnych zasad, choć zapytany przez kogokolwiek, zawsze odpowiadałem, że je mam, choć z precyzyjnym ich przedstawieniem bywało znacznie gorzej. Aż w końcu znajomy rekomendował mi książkę K. Blanchard, N.V. Peale, ”Etyka biznesu” zapewniając jednocześnie, że jest krótka ;-). Po przekartkowaniu szybko postanowiłem spisać „moje”, zaadoptowane zasady, które pomagają mi w podejmowaniu wielu decyzji… i we wspieraniu w tym innych.

Przed każdym działaniem należy zadać sobie pytanie:

1. Czy to jest legalne?
a. Czy będę naruszał prawo albo własne wartości?

2. Czy zostaje zachowana równowaga między mną a tymi, których moje działanie dotyczy?
a. Czy zachowanie jest „fair” względem wszystkich ze stron również w długiej perspektywie (czy nie wykorzystuję np. przewagi wielkości)

3. Jak będę się sam z sobą czuł podejmując dane działanie:
a. Czy będę dumny?
b. Czy będę się czuł dobrze gdy moja decyzja (zachowanie) zostanie upubliczniona?
c. Czy będę się czuł dobrze gdy dowiedzą się o tym moi bliscy?

[Na podstawie K. Blanchard, N.V. Peale, „”Etyka biznesu”, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2010]